Wednesday, 22 October 2008

Temperatura: między 35,9 a 36,2. Modlę się o atak gorączki.

Ledwo na oczy patrzę, a tu jeszcze jeden meeting przede mną.

Wszystkich, którzy piszą dziś do mnie maile, z góry przepraszam, ale nie czuję się na siłach składnie odpowiadać.

In other news -- zgadnijcie, co oglądam, chorując.

2 comments:

Jo said...

A postawili Ci już jakąś fajną diagnozę?

Klonowa Wróżka said...

A gdzie tam. Mój anglojęzyczny szef jest w delegacji, więc muszę być na wszystkich spotkaniach - dopiero jutro wybieram się do kogoś, kto może mnie łaskawie zdiagnozuje :/