Temperatura: między 35,9 a 36,2. Modlę się o atak gorączki.
Ledwo na oczy patrzę, a tu jeszcze jeden meeting przede mną.
Wszystkich, którzy piszą dziś do mnie maile, z góry przepraszam, ale nie czuję się na siłach składnie odpowiadać.
In other news -- zgadnijcie, co oglądam, chorując.
2 comments:
A postawili Ci już jakąś fajną diagnozę?
A gdzie tam. Mój anglojęzyczny szef jest w delegacji, więc muszę być na wszystkich spotkaniach - dopiero jutro wybieram się do kogoś, kto może mnie łaskawie zdiagnozuje :/
Post a Comment