O, mamusiu.
Neil Gaiman i Amanda Palmer zaręczyli się, i poszli razem na rozdanie Złotych Globów.
AAAAaaaargh!
Czółkiem o stół, przyjaciele i koledzy, czółkiem o stół.
...to ja sobie teraz potłumaczę japoński katalog lamp solarowych, dobrze? Dobrze. Miłego dnia.
Showing posts with label neil gaiman. Show all posts
Showing posts with label neil gaiman. Show all posts
Tuesday, 19 January 2010
Saturday, 5 December 2009
Born of Hope
Obejrzawszy, w początkowej fazie grypy. Doobre. Proszę zresztą zajrzeć tutaj i sprawdzić. Mam ostatnio fazę tolkienowską, mogę być stronnicza.
Tak czy owak, zwróciłam uwagę na Arathorna (w tej roli Christopher Dane, autor scenariusza) i nieszczęśliwie (a jakże) zakochaną w nim dziewoję (Kate Madison, reżyser), po czym postanowiłam sprawdzić, czy coś jeszcze zrobili wspólnie. Ku mojej radości - owszem, tak.
Niniejszym, moi drodzy fani Dobrego Omenu: behold The Horsemen, czyli: co by było, gdyby Neil i Terry mieli pieniądze wyłącznie na wydanie fanzinu, i stwierdzili, że filmik im się bardziej opłaci. Przyjemności życzę. I komentować, z wrażeniami, if U pliz.
Tak czy owak, zwróciłam uwagę na Arathorna (w tej roli Christopher Dane, autor scenariusza) i nieszczęśliwie (a jakże) zakochaną w nim dziewoję (Kate Madison, reżyser), po czym postanowiłam sprawdzić, czy coś jeszcze zrobili wspólnie. Ku mojej radości - owszem, tak.
Niniejszym, moi drodzy fani Dobrego Omenu: behold The Horsemen, czyli: co by było, gdyby Neil i Terry mieli pieniądze wyłącznie na wydanie fanzinu, i stwierdzili, że filmik im się bardziej opłaci. Przyjemności życzę. I komentować, z wrażeniami, if U pliz.
Subscribe to:
Posts (Atom)