Wednesday, 10 December 2008

Tee-hee!

(W. should know where the title comes from...)

People from 54 countries have read my House story on ff.net. Honestly... Sri Lanka, or Paraguay?! Greg's power is unmistakable.

I'm not sure how many people read it on LJ, but hey, meeting Egg, an UAM graduate studying forensic medicine in Glasgow, who's crazy about House and Pink Floyd, AND has invited me to come over anytime next year*, is more than enough.

Back to my book now.**

EDIT:
Moje zdjęcie Opery Garnier zostało ponoć zakwalifikowane do internetowego przewodnika po Paryżu. O jejku, jej.



* I've been thinking about going to Scotland again next summer, and now I've got myself a free invite. How awesome is that?
** Yes, I'm presently at work.

2 comments:

Tenelilli said...

Szkoda że nie mozna rtego rozbic na poszczególne opowiadania.
Mój story traffic też pokazuje gości z 55 krajów, ala parę wizyt bylo przed 8 kiedy wrzuciłam "Leave it to the Instinct" więc musiało dotyczyć innych fików,. A ty ostatnio updatowałaś Masha więc nie wszystko musi być na 'Keys' dear:)
Przyjaciół za granicą nidy za mało, a Szkocja ZAWSZE jest dobra opcją.
Swoją drogą stwierdzam że muszę nadrobic moje ljowe tyły jesli chodzi o publikacje fików. -_-'

Tenelilli said...

Ok. Da sie rozdzielić na historie! Już widzę błędy mego wnioskowania.
Teraz mam 58 krajów na Leave it to the instinct :)
"Tee-hee too" choć nie wiem z czego to:)