Thursday, 5 February 2009

Adrenaline high wears off way too fast.

Mamusia znalazła dwie stylistyczne wpadki (darn, trzeba było dać jej rzecz do redakcji przed wysłaniem gdziekolwiek).
Gmail tak mnie wkurzył w pracy, że obecnie odmawiam sprawdzania poczty również w domu.
Drugi raz w tym tygodniu mam na sobie sweter dziadka. Nosił go ostatnio na dzień przed. Sweter pachnie, a widok nazwiska dziadka na liście kontaktów G-talk nie jest miły.
Od popadnięcia w dołek uratowała mnie wczoraj Emma Thompson. „Anioły w Ameryce” powoli awansują do rangi mojego ulubionego filmu wszech czasów.
Piosenka na dzisiaj: "Waiting On A World To Change", John Mayer.


ETA:
Hmmm...

No comments: