Tuesday, 31 March 2009

Obejrzane wczoraj Vicky Christina Barcelona - tęsknię za tamtym światłem, za ciepłe, za łagodnym rozpirzeniem wszystkiego i wszystkich. Czerwono w ciemni. Wielkie płachty zdjęć. Narracja Allena, do której dopiero niedawno dorosłam.

W przyszłym roku zatem Havana, za dwa lata Katalonia.

5 comments:

baluk said...

Naciągany ten pocałunek tylko był ;)
A ja lecę za trzy miesiące do tej drugiej.

Klonowa Wróżka said...

Fakt, po tym, jak go naglasniali w prasie, spodziewalam sie czegos lepszego ;)

Zrob duzo zdjec, zamiesc na blogu, bede ogladac z niejaka zawiscia ;)

baluk said...

Ale to zawsze miło jak takie dwie panie się całują nawet przez trzy sekundy ;)

Klonowa Wróżka said...

Pewnie! Zwłaszcza TAKIE panie...

A "Loving Annabelle", tudzież "My Summer of Love" widziałaś?

baluk said...

Owszem, ale ja bardziej w kierunku "When night is falling" czy też "Aimee&Jaguar" się zwracam ;)