W piątek wieczorem mama spojrzała na mnie z namysłem, od którego ciarki przeszły mi po plecach.
-Wiesz - powiedziała wreszcie - oglądałam ostatnio wywiad z Marią Peszek. Mówiła, że w dzieciństwie czytała ogromne ilości książek, w tym lektur...
To tak, jak ja.
-...a potem streszczała je bratu, który w ogóle nie czytał...
To też tak, jak ja.
-...za pieniądze.
Hmm. To nie tak, jak ja.
Spojrzenie mamy nabrało pewnej pobłażliwości.
-Byłaś, dziecko, bardzo naiwna...
No comments:
Post a Comment