Mój szef, stacjonujący w Pradze, zaproponował mi dziś rano wzięcie udziału w niespełna dwugodzinnym spotkaniu, które miało się odbyć jutro, o godzinie 11:00, w fabryce pewnej koreańskiej firmy. Z mojej, toruńskiej, perspektywy patrząc, firma mieści się ZA Wrocławiem.
W odpowiedzi na tę jakże świeżą, odkrywczą i nowatorską sugestię, pozwolę sobie zacytować W.:
Pffffffffffrrrgh!
No comments:
Post a Comment