Thursday, 2 December 2010

Absurdalny pomysł czwartkowy.

Mój szef, stacjonujący w Pradze, zaproponował mi dziś rano wzięcie udziału w niespełna dwugodzinnym spotkaniu, które miało się odbyć jutro, o godzinie 11:00, w fabryce pewnej koreańskiej firmy. Z mojej, toruńskiej, perspektywy patrząc, firma mieści się ZA Wrocławiem.

W odpowiedzi na tę jakże świeżą, odkrywczą i nowatorską sugestię, pozwolę sobie zacytować W.:

Pffffffffffrrrgh!

No comments: