Wednesday, 18 January 2012

If I can't have Benedict, I'll take David...

To jest notka, której celem jest tak zwane pieszczotliwe zdenerwowanie Drogiej Dis.

Najpierw bodziec wizualny statyczny:
Mogłabym odbębniać poranną lekturę prasy w takim towarzystwie. Och, tak.

A teraz - bodziec wizualny dynamiczny, z wprowadzeniem.
Wprowadzenie: niedawno założyłam sobie tumblr.
Tumblr to takie urządzenie do fangirlingu, bardzo skuteczne narzędzie zresztą.
Problem polega na tym, że czasami ludzie, których blogi się aktualnie obserwuje, dodają coś nowego do (już i tak przesadnie długiej) listy obsesji osoby obserwującej.
Wczoraj udowodniono mi, że nie muszę być wielką fanką Doctora Who, żeby reagować na informację: "David Tennant grał w Much Ado About Nothing, w teatrze!" jak pies Pawłowa. ŚLINIĄC się.
Dla tych z Państwa, którzy nie wiedzą, o czym mówię:

A jeśli to Wam nie wystarcza - scena, w której Książę, Leonato i Claudio rozmawiają przygłośno o uczuciach, jakie Beatrice żywi do Benedicka:

Złamałam się, i ściągnęłam. Za pieniądze.
Po czym wyłam radośnie do późnych godzin nocnych.

Jestem biedną, głupiutką, i bardzo szczęśliwą myszką.

(Dis, nie odchodź, nie znielubiaj mnie doszczętnie, dobrze?...)

1 comment:

Disorderly said...

Jak dobrze, że na Davida jestem już odporna (ale i tak jest zachwycający).

Benny: to jest w ogóle skandal - z przyczyn zawodowych nie mogę sobie z tego nawet tapety zrobić, bo musiałabym ją codziennie przełączać na czas zajęć. Ktoś jeszcze ma chęć poczytać Financial Times? ;-) A, obsesja się przydaje - będę z dzieciakami robiła inscenizację 'Little Red Hen' na Dzień Wiosny, czyli w sumie to nawet ok, że się ostatnio nasiliła. :-)