Monday, 2 July 2012

Wypada powiedzieć, że jutro wieczorem umykam do domu, i znikam na kolejny tydzień, nie przyjmując do wiadomości zmian zachodzących w mojej metryce.

Wypada również dodać, że onegdaj obejrzałam wreszcie The Best Exotic Marigold Hotel, i spłakałam się jak dzieciak, bo było to piękne doznanie. Wczoraj natomiast poszłam na Nietykalnych, i też było świetnie, mądrze i zabawnie i bez owijania pewnych rzeczy w bawełnę.

A poza tym: czytam Dukaja, śni mi się w te gorące, parne noce niejaki pan B. C. (bardzo niechętnie się wstaje z łóżka po takim śnie), a po powrocie ze Szkocji zamierzam zrobić własny aparat typu "pinhole". Z papieru. Nawet nie pytajcie... ;)))

Dobrego tygodnia, mili moi.

1 comment:

Esther said...

Tzn. taka camera obscura? Fajnie. : D
Pozdrów Nac Mac Feegle, jeśli jakieś spotkasz! : )