Monday, 17 February 2014

Ręce zajęte, a serial w tle

Niniejszym oświadczam, że drugi sezon "Homeland" (na którym zakończyłam oglądanie, ponieważ doprawdy, ILE MOŻNA?) bardzo dobrze sprawdza się jako podkład audiowizualny pod robótki ręczne. Oto dowód.






Szalik Toma Bakera, aka. Czwartego Doktora, bazujący na gamie kolorystycznej z 11 i 12 sezonu bodajże, został wykonany na okoliczność zbliżających się urodzin Sepulki (przez grzeczność nie powiem, których ;)) ) - i wręczony wczoraj, z pewnym wyprzedzeniem, jako antidotum na przeziębienie i dreszcze. "Dzieło" ma dwa metry (plus frędzle), i kontynuuje tegoroczną tradycję dziergania, którą wyrobiłam sobie z powodu ataku wyrzutów sumienia ("tak bezproduktywnie ślepię w te seriale, i co z tego wynika?..."). W przyszłym tygodniu planuję otulacz czajnikowy z Union Flag. Stej tjund.

2 comments:

Cintryjka said...

Trzeci sezon jest lepszy. O wiele. I na nim można spokojnie skończyć:)

piarella said...

Się zdecydowanie z Cintryjką zgadzam, im mniej rozmamłanego Brody'ego, tym sezon lepszy. ;)