Tuesday, 30 September 2008

Cierpliwość jest cnotą. Upór również. Nie moją, ale zawsze.

Mój niepowtarzalny i jedyny brat, po przewaleniu trzech egzaminów w sesji poprawkowej na pierwszym roku socjologii UKSW, co równało się utracie szansy na warunkowe przejście na rok drugi, wybrał się był wczoraj do rektoratu UW, i zapytał zwięźle, jakie miałby szanse u nich. W odpowiedzi usłyszał, że na rekrutację na pierwszy rok jest już za późno, a na drugi się nie dostanie bez zaliczenia pierwszego.

Młody odpowiedzi wysłuchał, po czym pojechał na Wydział Socjologii.

Notka dla niewtajemniczonych: socjologia UW mieści się vis-a-vis Państwowej Akademii Nauk na Krakowskim, w wysokim, wąskim budynku pełnym schodów i szatańskich klatek schodowych, natomiast mój brat od urodzenia dysponuje przepukliną oponowo-rdzeniową (aka. rozszczep kręgosłupa), i porusza się na wózku inwalidzkim. Wózek jest typu sportowego i kosztuje grube tysiące złotych, ale póki co po schodach sam nie jeździ.

Młody przygruchał sobie pana portiera i uprzejmie poprosił o umożliwienie mu kontaktu z kimś z władz wydziału. Minęło czasu mało-wiele, jak mawiał Or-Ot, a pojawiła się miła pani, która wysłuchała Młodego, przeprosiła go bardzo, jako że zajmowała się wyłącznie studiami zaocznymi, i zobowiązała się zawołać kierownika.
Wkrótce potem kierownik wydziału (instytutu?) zszedł do mojego brata na sam szary parter, i oświadczył, że jeśli Młody napisze podanie, w którym zaświadczy iż jest świadom trudności natury logistycznej (pewnie i tak dostałby asystenta, ale to insza inszość) oraz zobowiąże się nadrobić różnice programowe, to on, kierownik, serdecznie wita go w gronie studentów drugiego roku.

I powiedzcie mi teraz, że dzieciak nie ma więcej szczęścia niż rozumu...

5 comments:

Jo said...

Ma...
Właśnie zostałam fanką Twojego brata ;)

Klonowa Wróżka said...

Tylko mu tego nie mów, choruje na przerost ego ;)
A w ogóle, jak chcesz być fanką, to zaciągnę Cię kiedyś na turniej w Warszawie, wtedy dopiero pogadamy... ;)

Tenelilli said...

LOL.
Młody jest dobry :)
Widzisz, zawsze sie jakies rozwiazanie znajdzie.
Nie zawsze w zakresie przewidywalnym ale może tak i lepiej.

Siobhan said...

Lol :)
Punkt dla tego Pana. :)

Unknown said...

Łał.
To się nazywa przedsiębiorczość:D
Gratulejszyn dla brata!