Dziecko natrafiło dziś rano na genialny klip z podgatunku Huddy, i niemal opluło firmowego laptopa kawą Starbucks (cóż to by była za strata...). Zainteresowanym (Siostro! JESTEŚ zainteresowana, nawet jeśli jeszcze o tym nie wiesz!) udostępnię linka.
In other news, zamiast czytać jakieś minimalnie ambitne rzeczy lub uczyć się do egzaminu, zapadam w czytadła typu „Toy Wars” Ziemiańskiego. No cóż.
A wczorajszy wieczór spędziłam w jednej z droższych restauracji w T., zapijając sałatkę z kurczakiem w sosie sezamowym Martini Bianco, po czym udałam się z moim towarzyszem, nieziemskim ciachem narodowości niemieckiej, napluć do Wisły. To podobno taka tradycja niemiecka jest. A Wiśle w tym miejscu nic już nie jest w stanie zaszkodzić.
Oj, faaajnie było.
6 comments:
Ooo! W Toruniu otworzyli Starbucks'a? Eee? Kiedy? Czemu w Pozku nie ma? Buuu! Jestem nieszczęśliwy...
Wojciech - nie, w Toruniu nie otworzyli Starbucksa. Za to nasz szef jest tak miły, że z każdej podróży służbowej przywozi nam co najmniej jedną paczkę ziarnistej kawy tej firmy, do zmielenia w naszym genialnym ekspresie.
Stąd - pijam w pracy kawę Starbucks :)
Iii tam Starbucks, mnie bardziej to ciacho interesuje... :D
Asiek - ciacho przy bliższym poznaniu objawiło się jako skosofil. Need I say more?...
Iii tam, oni wszyscy to przeciez skosofile, szczegolnie w sprzyjajacych okolicznosciach.
Tak na 100% stracony on dla swiata?
PS. Haslo: ujzylsa
Ulzyjsa wiec, Slonce...
Chcę?
No jak chcę to chcę;)
A że Niemiec skosofilem jest to mnie nie dziwi:P Ale tak Wisłę potraktować?
Widać im jeszcze żal za Wandę nie przeszedł.
hasło:zpsimmpb
z psim ... mpb
Any ideas? Jam wyprana.
Post a Comment