Current mood: surprised.
It's raining in my Gmail inbox.
EDIT.
(Getting quite used to editing.)
Bought myself some wool. No interesting scarves for me this winter -- I'll knit myself one, black-raspberry red-mint green wonder.
Our brains are melting today. Agi's is evaporating. Two more hours of playing solitaire and she's free to go -- I'll have to stay for another hour and think of something to do.
Got three books here with me. Won't be that bad...
6 comments:
You turned on the "Tree" setting?:))
I did the same.
Talk about great minds working alike. :)
You, me, and Siobhan makes three ;P
Huhuhuhu.
Zastanawiam sie tylko, czy to bedzie random weather, czy poszli po calosci i jest to w jakikolwiek sposob powiazane z prognoza pogody w Googlu. Byloby fenomenalnie. :D
Anyway.
Ty tez robisz na drutach? To sie jakos przenosi droga kropelkowa? Ja zaczne ziolka pic... :D
Anyway: ostatnio miałam druty w ręku w podstawówce. Wiesz, leworęcznym ciężko jest się uczyć, kiedy wszystko tłumaczy PRAWORĘCZNA osoba...
Ale ponieważ nie mam szans na zdobycie szalika w interesujących mnie odcieniach, i jestem poważnie zestresowana, postanowiłam połączyć jedno z drugim i się zrelaksować.
No ja sobie wyobrazam, ze ciezko. O_o
Powodzenia. :)
Ja swoj szalik w komplecie do czapki i rekawiczek bez palcow juz mam, tylko dran nie chce staniec. Ale ja poczekam...
Ja piję ziółka :)
Post a Comment