Thursday, 29 January 2009

Cholera jasna i psiakrew.

Wywnętrzyłam się już na LJu, tutaj nie będę. Chciałam tylko powiedzieć -- to jest niesprawiedliwe. I złe. I chyba uodporniłam się na alkohol w przeciągu ostatniego tygodnia.

Tak na marginesie: nie życzę Wam doświadczeń typu trzymanie w ramionach własnej mamy, która nie może przestać płakać.

Życzę Wam za to zdrowia. I miłości, w wybranej przez Was formie.

1 comment:

Jo said...

Jutro gwarantujemy opcję, że jak Ty nie będziesz mogła przestać płakać, zrobimy group huga.