Trawy pylą w ciszy, niczego widocznego nie wydzielają, a jednak wpływają na nasze organizmy w sposób niezaprzeczalny. Ot, tajemnice wszechświata. Dla humanistki takiej, jak ja, świat stanowi niewyczerpalne źródło zachwytów.
Na przykład - chemia, w każdym aspekcie tego słowa. To fascynujące, jak najpierw długo, długo nic się nie dzieje, a potem bum!, zachodzi niewidoczna gołym okiem reakcja, i nie wiadomo, ani co na człowieka spadło, ani skąd, ani dlaczego właśnie teraz. Coś sobie wyrosło, i domaga się pielęgnacji i uwagi.
Trzeba usiąść i poobserwować. Szeroko otwartymi oczyma.
PS. Wszystkiego naj... dla Wiecznych Dzieci.
No comments:
Post a Comment