Thursday, 22 October 2009

Listy Julii

W kwietniu pisałam o koncercie. Dzisiaj napiszę o płycie.

Po pierwsze, żałuję, że nie zostawiłam sobie ani jednej pary białych rękawiczek z Oriona - albowiem pudełko jest tak czarne, i tak... perfekcyjne, że czuję respekt przed pozostawianiem śladów po paluchach.

Po drugie, sama idea płyty, opakowania, sposobu przedstawienia tekstów etc. jest genialna w swej prostocie, i doskonale współgra z samym koncertem, jego atmosferą i pewną szczególną intymnością tworzoną przez Kaskę i zespół. Kiedyś może uda mi się wszystko obfotografować i wrzucić zdjęcia - dziś proszę Was o uruchomienie wyobraźni, najlepiej z użyciem wspomagaczy w postaci zdjęć z koncert (patrz: link powyżej).

Płyta jako taka zapakowana jest do sztywnej, czarnej koperty, i umieszczona na dnie pudełka - takiego staroświeckiego, jak na listy, również kwadratowego (i, jak wspominałam, nieskazitelnie czarnego). Na wieczku - zdjęcie promocyjne nr 1, ze źrenicami Kaśki wybarwionymi na czerwono (albowiem zasadniczo idea scenografii koncertu opierała się na tym, że każdej piosence towarzyszyło olbrzymie, czarno-białe zdjęcie, którego jeden element nabiegał czerwienią w miarę upływu czasu). A w środku, poukładane równiutko na kopercie z płytą - pocztówki. Regularne pocztówki, kwadraty sztywnego papieru, z miejscem na znaczek etc. Po stronie "z obrazkiem" - zdjęcia Kaśki w charakteryzacji do poszczególnych piosenek, już w wersji ostatecznej, czarno-biało-czerwonej. Po drugiej do adresowania: teksty, podziękowania, wszystkie te informacje, które zazwyczaj umieszcza się w książeczce. Całość oszałamiająco pachnie świeżą farbą drukarską, a żeby wejść w posiadanie tego cudu musiałam kombinować, jak koń pod górę - ostatecznie uratował mnie sklep na oficjalnej stronie wytwórni.

Niniejszym chciałabym odszczekać wszystkie kalumnie, jakie w ostatnich dniach wygłaszałam pod adresem LUNA Music. Nieważne, że przesunęli termin premiery płyty, na którą czekałam pół roku. TAKI efekt końcowy rekompensuje mi wszystko, absolutnie wszystko.


Oferta specjalna!
Odmieni Twój los
Gdy prześlesz ją dalej napełni Ci trzos
Decydujesz Ty sam, możesz kupić lub nie
Okazja jak ta więcej nie zdarzy się (...)

Czy mógłbym Cię okpić, oszukać jak wąż?
Postąpić jak łotr?
A czy mógłbyś podpisać się... krwią?

No comments: