Friday, 20 November 2009

Mój reader nie widzi nowych notek z bloga T., nawet jeśli dotyczą one fletu-Zuzanny. Rozmawiamy zatem w konwencji "komunikatora mailowego", i zadajemy sobie (głównie ja zadaję, niech będzie) wielopoziomowe zagadki typu: Jak jest po japońsku 'lilia', i dlaczego mogę jej/synonimu tegoż chcieć? Spiętrzenie co najmniej trzykrotne, przy czym za lilię-kwiat podziękuję, gdyż zapachu tejże nie lubię.

Jeden z dwóch polskich fandomów (o ile to w ogóle jest fandom), w których siedzę, zaskoczył mnie wczoraj wieczorem wybitnie pozytywnie. A prawie się brałam do pisania fików w języku ojczystym, no. Oszczędzono mi.

Plany na weekend? Być dyspozycyjną, i mieć nadzieję, że się to nie obróci przeciwko nam. Skończyć Dukaja (plan do zrealizowania nawet dzisiaj, jeśli przyjdzie mi długo czekać w knajpie na obiad), jednego i drugiego, najchętniej. Dopisać do końca scenę, która przyszła mi do głowy wczoraj późnym wieczorem, przy akompaniamencie Enter Sandman i Entre dos tierras. Nauczyć się na test z hiszpańskiego (opcjonalnie - uporządkować notatki). Iść z T. na czekoladę i do teatru. Umyć łazienkę, kuchnię i wszystko, co również wymaga umycia. Obejrzeć, lub przynajmniej wysłuchać soundtracku z, 「エールの残照」, albowiem cholerny Shamrock utkwił mi w mózgu jak cierń. NIE oglądać zajawek do kolejnego odcinku House'a, bo już się zdążyłam zdenerwować.

Odpocząć.

Czego i Państwu życzę.

4 comments:

Tenelilli said...

Wielopoziomowe konwersacje są najlepsze^^ I rodzą czasem baaardzo nieoczekiwane ale jakież... precious... owoce.

Siobhan said...

Odpoczac? Jakos mi sie nie miesci na Twojej liscie "to do"... :)

Tenelilli said...

jak to nie:

To te 10 minut miedzy pozycją 113
a 114 na liście. Duh!

Tenelilli said...

Spieszę donieśc tak btw ze ja widzę twoje komentarze w moim readerze. Sorry. Moze ja jestem za szybka dla Twojego? :)