Saturday, 2 October 2010

Joanna podesłała mi to.

Taki mam trzepot serca w związku z tym, bardzo na tak, ale i trochę na nie, bo przecież rodziny, i dzieci, i zawsze ktoś cierpi w takim układzie, najczęściej - ktoś niewinny. Ale z drugiej strony jest miłość, i bycie razem na tak wielu płaszczyznach, że wszystko inne staje się nieważne. I może tak właśnie powinno być, żeby powstawały wszystkie te piosenki, wiersze i opowieści, od których boli nas w środku tak mocno, mocno, w sam raz.

Ta akurat piosenka wcale nie musi być o Tym. Ale mogłaby.


A teraz włączę sobie "Zielono mi".

No comments: