Saturday, 13 October 2012

Pisanie o robieniu.

Czytałam wczoraj fanfiki z fandomu, z którym nie miałam, jak dotąd, bliższej styczności.
Czytam, czytam, akcja rozwija się powoli, i zmierza nieubłaganie do "sceny dla dorosłych"... po czym: BAM!

"Intimate lady lumps".
Przypuszczam, że chodziło o biust?... Ale może się nie znam? Pomocy?

Intymność jest piękna, nie uważacie? Dlaczego więc nie potrafimy o niej pisać (i mówić, niestety, też nie) w sposób oddający choć odrobinę tego piękna? Dlaczego nadużywamy wulgaryzmów albo słownictwa "klinicznego"? Aż się smutno robi.

(Fanfik porzuciłam bez żalu.)

2 comments:

Ala said...

Łojezu, tam zaraz, chcesz ładnej erotyki? Poczytaj sobie u Szekspira. ;)))
A swoją drogą, fajnie, że znowu jesteś i piszesz. Smętnie jakoś było.

Cintryjka said...

Po pierwsze, popieram przedmówczynię.
Po drugie, sceny erotyczne to jeden z najlepszych próbników talentu literackiego i to, niestety, jest widoczne. Nie tylko w fanfikach.