Friday, 15 February 2013

Będąc osobą przeziębioną...

...dobrze jest dysponować kubkiem do herbaty w kształcie TARDIS.
Kubek takowy wyposażony jest oto w pokrywkę (TARDIS powinna mieć dach, prawda?), dzięki czemu można w nim szybciutko przyrządzić, na ten przykład, napar z siemienia lnianego.
Taki smak/zapach z dzieciństwa, to siemię. Też tak macie?

Posiadanie wyżej wymienionego kubka nie wpływa jednak zasadniczo na poprawę komfortu życia osoby z przeziębieniem. W związku z powyższym - przemyśliwuję umówienie się na bańki. Bańki są dobre, choć podobno w dzisiejszych czasach dzieci w wieku przedszkolnym panicznie się ich boją. Biedactwa.

Dużo zdrowia Wam życzę, i wracam do pracy.

4 comments:

Ala said...

Też się bałam baniek jako dziecko.

Dużo zdrowia, oby kuracja tardisowym kubkiem podziałała. :))

Esther said...

A mają jakiekolwiek działanie lecznicze, czy to coś jak leczenie się u znachorki i leki homeopatyczne? ; )
Zdrowia życzę!
I zazdraszczam kubka.

Mari said...

Ja sie boję :D Widziałam, co przegrzana bańka robi człowiekowi- nie chcesz tego XD Blizna długo schodzi.

sepulka said...

Uwaga, uwaga, będzie polemika! Otóż kubek z Tardis wpływa zasadniczo. Jest bowiem większy w środku (serio!), więc osoba z przeziębieniem zamiast co pięć minut latać po kolejną gorącą herbatę z cytryną, lata po nią co kwadrans. Ergo dłużej siedzi pod zbawczym kocem i rzadziej tupie bosymi stopami o zimne kafelki. Sprawdzone na własnych stopach. : )

PS: A bańki są super, lubiłam je zawsze! Jeszcze je stawiają w ogóle?