Nie pisze się, ponieważ siedzi się na Tumblrze i przeżywa rozliczne fascynacje - popkulturą, steampunkiem, metodami przechowywania książek na ciekawych półkach, fotografią analogową etc.
Nie pisze się, ponieważ się czyta, robi na drutach (ubranka na czajniki, ha!), kiepsko sypia - jak to zimą - tłumaczy "książki" i ogląda seriale BBC tudzież Bryana Fullera. (Petycja o wprowadzenie Lee Pace'a jako piekarza-kanibala produkującego ciasta rodem z kuchni pani Lovett do "Hannibala"!)
Nie pisze się, ponieważ zima, zapalenia oskrzeli, łyżwy w nielicznych momentach względnie dobrego samopoczucia, eksperymenty kulinarne (karmelizowana brukselka z octem balsamicznym i płatkami migdałów - mniam) i walenie baranka z okazji nieprzeciętnego zamroczenia własnego brata, który nie potrafi się normalnie zakochać i pobyć w związku, tylko po trzech miesiącach znajomości planuje się pannie oświadczać. It will end in tears, jak mawia Lady Jane.
Nie pisze się. Ale się jest, i to jest ważne. A jeśli komuś mnie brakuje, zapraszam na wyżej wspomnianą platformę mikroblogową. Adres przewidywalny i nieoryginalny... ;)
Dobrego wszystkiego, mili moi.
Nie pisze się, ponieważ się czyta, robi na drutach (ubranka na czajniki, ha!), kiepsko sypia - jak to zimą - tłumaczy "książki" i ogląda seriale BBC tudzież Bryana Fullera. (Petycja o wprowadzenie Lee Pace'a jako piekarza-kanibala produkującego ciasta rodem z kuchni pani Lovett do "Hannibala"!)
Nie pisze się, ponieważ zima, zapalenia oskrzeli, łyżwy w nielicznych momentach względnie dobrego samopoczucia, eksperymenty kulinarne (karmelizowana brukselka z octem balsamicznym i płatkami migdałów - mniam) i walenie baranka z okazji nieprzeciętnego zamroczenia własnego brata, który nie potrafi się normalnie zakochać i pobyć w związku, tylko po trzech miesiącach znajomości planuje się pannie oświadczać. It will end in tears, jak mawia Lady Jane.
Nie pisze się. Ale się jest, i to jest ważne. A jeśli komuś mnie brakuje, zapraszam na wyżej wspomnianą platformę mikroblogową. Adres przewidywalny i nieoryginalny... ;)
Dobrego wszystkiego, mili moi.
2 comments:
Pisać proszę, a nie wymówki produkować:D
O, notka! : D
Post a Comment