Friday, 26 September 2008

...i kiedy tak sobie stałam rano przed lustrem w przedpokoju, z włosami w lokach, złotawo-różowym makijażem, w białej koszuli i plisowanej spódniczce, czarnych pantoflach i z czerwoną torebką, doszłam do wniosku, że powinnam sobie zrobić kilka zdjęć w tym wcieleniu i sprzedać na niegrzecznych aukcjach w Japonii...

Ależ, panie dyrektorze! Ja przecież nic nie zrobiłam! Dlaczego muszę zostać po lekcjach...?

Nie ma to jak odrobina perwersji przed nudnym dniem w pracy.

A loki rozkręciły się z powodu mgły. Darn.

2 comments:

Jo said...

Mysza, nie rób tego więcej, albowiem:
a) ja mam nadaktywną wyobraźnię
b) czasami lubię pić gorącą herbatę

Klonowa Wróżka said...
This comment has been removed by the author.