...i kiedy tak sobie stałam rano przed lustrem w przedpokoju, z włosami w lokach, złotawo-różowym makijażem, w białej koszuli i plisowanej spódniczce, czarnych pantoflach i z czerwoną torebką, doszłam do wniosku, że powinnam sobie zrobić kilka zdjęć w tym wcieleniu i sprzedać na niegrzecznych aukcjach w Japonii...
Ależ, panie dyrektorze! Ja przecież nic nie zrobiłam! Dlaczego muszę zostać po lekcjach...?
Nie ma to jak odrobina perwersji przed nudnym dniem w pracy.
A loki rozkręciły się z powodu mgły. Darn.
2 comments:
Mysza, nie rób tego więcej, albowiem:
a) ja mam nadaktywną wyobraźnię
b) czasami lubię pić gorącą herbatę
Post a Comment