Thursday, 10 September 2009

Jak się załamuje jedno, to cała reszta leci za nim na oślep.

Innymi słowy, wczoraj po raz pierwszy rozważałam odejście z pracy, a dzisiaj mam zapalenie gardła. Jakże się nie cieszyć.




Pozytyw na początek dnia: mail od R. S.: "Oczywiście, że chcemy przetłumaczyć tę książkę na polski, czy mogę Ci podesłać kilka rozdziałów do sprawdzenia...?"
Zaczynam robić to, co lubię.

No comments: